Wśród nowych urządzeń znajdują się m.in. nakładarki ciśnieniowe, wałkowe nakładarki ręczne, przemysłowe
stacjonarne stacje klejowe. Urządzenia te przeznaczone są do nakładania klejów dyspersyjnych, rozpuszczalnikowych, jedno lub dwuskładnikowych, PUR, lakierów farb itp.
Nakładarki w kilku wielkościach
Podstawowym produktem w ofercie Systemów Klejowych Agencji AMK są ciśnieniowe nakładarki do klejów dyspersyjnych (wodorozcieńczalnych), potocznie nazywanych klejami białymi. Występują w kilku wielkościach 5 kg; 10 kg; 18 kg i 24 kg. Niezależnie od wielkości zbudowane są ze zbiornika ciśnieniowego wykonanego ze stali nierdzewnej, żeliwnej pokrywy z manometrem, zaworem bezpieczeństwa, zaworem do napełniania sprężonym powietrzem i wyjściem, do którego podłączony jest wąż zakończony jednym lub dwoma pistoletami klejowym z dyszą szpic. W skład urządzenia wchodzi też zewnętrzny pojemnik na wodę do przechowywania pistoletu podczas przerw w pracy – mówi Piotr Dembny, kierownik działu sprzedaży maszyn w fi rmie AMK.
Wygodne użytkowanie
Praca z nakładarką jest bardzo prosta. Klej wlewamy do zbiornika (lub pośredniego wiaderka), zamykamy
pokrywę, doprowadzamy sprężone powietrze (2-5 bar) – jedno napompowanie wystarczy do opróżnienia całego zbiornika. Dzięki temu nakładarka jest bardzo uniwersalna i mobilna (nie musi być podłączona do kompresora). Zakładamy właściwie dobraną dyszę klejową. Na pistolecie regulujemy ilość podawanego kleju – urządzenie jest gotowe do pracy – dodaje Piotr Dembny.
Kluczowe jest właściwe dobranie dyszy do kształtu elementu, na który klej ma być naniesiony oraz właściwe wyregulowanie pistoletu. Ilość podawanego kleju nastawiamy obracając śrubę regulacyjną znajdującą się za
spustem pistoletu. A dyszę dobieramy z szerokiej oferty standardowej lub zamawiamy dyszę specjalną wykonaną
na zamówienie na podstawie rysunku lub wzoru połączenia.
Cel jest taki, aby klej znajdował się dokładnie w miejscu przeznaczenia w określonej dokumentacji ilości i aby
proces nakładania przebiegał sprawnie. Nakładanie kleju tymi urządzeniem daje takie możliwości. Zastosowanie ich ma więc istotny wpływ, nie tylko na wytrzymałość połączenia i ilość zużytego kleju, ale także znacznie zwiększa wydajność produkcji, a poprzez zmniejszenie lub eliminacje wycieków ogranicza do minimum zużycie narzędzi lub taśm ściernych – informuje Piotr Dembny.
Nakładając klej w gniazda pod kołek lub czop, możemy podawać stałą dawkę kleju, rozprowadzoną na ściany
gniazda, a nie tylko na jego dno. Pracując butelką, najpierw nalewamy klej, a następnie patyczkiem rozcieramy go
w gnieździe. Operacja ta trwa wówczas o wiele dłużej i nie mamy kontroli nad tym, ile tak naprawdę kleju zużywamy.
Nakładanie kleju ma płaszczyzny, np. pod fornir odbywa się dyszą walcową z wałkiem gumowym. Tutaj również
to my decydujemy, ile kleju ma być naniesione; więcej lub mniej. Przy nakładarce ręcznej jest to stała dawka,
o pędzlu już nie wspominam – dodaje Piotr Dembny
Odpowiedni zbiornik jest również istotny
Wielkość zbiornika nakładarki dobieramy tak, aby klej wystarczył najlepiej na pełną zmianę produkcyjną lub określoną partię materiału. Zyskujemy w ten sposób cenne minuty uciekające na jego zbyt częste napełnianie. To rozwiązanie daje możliwość pełnej kontroli zużycia kleju. Na wykonanie określonej partii elementów, na ilość godzin pracy ma wystarczyć dana ilość kleju. Oczywiście możemy dobrać zbiornik tak, aby wystarczył na kilka dni. Dopóki urządzenie jest szczelnie zamknięte nie ma ryzyka utwardzenia kleju. Nawet, jeśli nakładarka nie będzie używana kilka dni, nie ma potrzeby opróżniania zbiornika. W przypadku przerw w pracy czyścimy tylko dyszę klejową, a pistolet zanurzamy w pojemniku z wodą zawieszonym na zbiorniku. Wracając do pracy, wycieramy
pistolet, zakładamy dyszę i do dzieła.Przyrównując to do pracy butelką, którą trzeba kilka razy dziennie napełniać
lub smarowania pędzlem, który trzeba kilka set razy zamoczyć i często myć, widać duże oszczędności w czasie pracy – mówi Piotr Dembny.
Dodano: 2011-06-23